Przed południem, 60 kilometrów na północny zachód od Łeby, nad Bałtykiem dyżurna para naszych samolotów przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20 - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak wyjaśnił szef MON, Rosjanie lecieli bez włączonego transpondera.