10 czerwca 52-letni kierowca wjechał na chodnik i śmiertelnie potrącił chłopca (9 l.) i jego ojca (48 l.). Miał on epilepsję, w ogóle nie powinien był siadać za kierownicą. W szpitalu zeznał, że nie pamięta wypadku. Sąd odrzucił areszt, a dziś w wyniku następstwa choroby, mężczyzna zmarł