Kaznowska ocenia, że obecny model prowadzi do silnej presji finansowej na szpitale. Wynagrodzenia personelu pochłaniają już nawet 85-90 proc. kosztów funkcjonowania placówek, a dyrektorzy szpitali mierzą się z kolejnymi żądaniami podwyżek, szczególnie przed lipcowymi wzrostami płac.