Wszystkie 11 osób znajdujących się na pokładzie prywatnego samolotu, który rozbił się u wybrzeży środkowej Florydy, przeżyło katastrofę - poinformowali w środę przedstawiciele Straży Przybrzeżnej i Sił Powietrznych USA. Rozbitków uratowano po tym, jak przez kilka godzin dryfowali na pontonie po Atlantyku. Ocalali nie sądzili, że ktokolwiek ich szuka.