- Byłam sparaliżowana, myślałam, że umieram - mówi nam 18-latka porażona prądem na dachu pociągu. Kilka godzin wcześniej na tej samej trasie życie stracił 16-letni Bartek. Obie tragedie łączy tzw. train surfing - śmiertelnie niebezpieczna moda, która zdobywa popularność wśród młodych ludzi. Dla chwili adrenaliny ryzykują życie, a nagrania publikują w internecie. Materiał Interwencji.