Po jednej operacji do kieszeni lekarza trafia około 10 tysięcy złotych. Jego współpracownicy mówią, że to właśnie on wykonuje w szpitalu większość operacji robotycznych. Gdy ich nie ma, rzadko pojawia się na Białostockim Centrum Onkologii. Rocznie na jego konto z tej placówki wpływa około 3 mln zł.