Zatrzymano dwie osoby, które domagały się wpuszczenia ich do biura prowadzonego przez Ukrainkę pod pozorem sprawdzenia, czy wspiera ona Stepana Banderę. Szef MSWiA Marcin Kierwiński przekazał w mediach społecznościowych, że nie ma zgody na nienawiść i agresję. Dodał, że policja w takich przypadkach będzie reagować w sposób zdecydowany.