Friedrich Merz ponownie wzywa do zakończenia anonimowości w sieci. Kanclerz daje jasno do zrozumienia, że wolność słowa nie jest wartością, którą podziela i chce widzieć prawdziwe nazwiska internautów. Niemiecki kodeks karny już teraz karze za zniewagę, a politycy składaja rocznie tysiące skarg