Śmierć młodej kobiety, a na koniec brak choćby mandatu karnego. Świadkowie twierdzą, że 23-letni wówczas Amadeusz T., siedzący za kierownicą Audi, jest amatorem brawurowej jazdy. Kiedy kobieta leżała martwa w samochodzie, jej 5 letni syn głaskał ją po głowie i wyciągał z włosów szkło.