38-letni górnik zginął w kopalni Szczygłowice w Knurowie. Wypadek nastąpił w likwidowanej ścianie wydobywczej poniżej 650 metrów. - Podczas prac związanych z demontażem sekcji obudowy mężczyzna doznał urazu głowy - przekazał rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Tomasz Siemieniec. To siódma w tym roku śmiertelna ofiara wypadków w polskim górnictwie węgla kamiennego.