Nie żyje Henryk Victorini - legenda Bieszczadów, gdzie jako jeden z pierwszych powojennych osadników przybył w 1956 roku. Zamieszkał we wsi Sokole i prowadził tam schronisko. Od dawna jedna z zatok Jeziora Solińskiego nazywa się jego imieniem - Victoriniego. - Osiedlając się, nie miałem tu niczego, tylko młodość - wspominał po latach.