Jak to jest, że za pieniądze podatników organizuje się wydarzenia wyłącznie dla kobiet, jednocześnie nie organizując żadnego wydarzenia dla mężczyzn? Aaaaa, już wiem. To dyskryminacja. Ale bez obaw. To ta dobra dyskryminacja. Pozytywna dyskryminacja. Ta ta mądrzejsza dyskryminacja.