- Znaleźli jakiegoś drona. Powiedzieli, że rosyjski. Nikt się w to nie zagłębiał. W gruncie rzeczy, jest to początek takiej prawdziwej wojny - powiedział w niedzielę szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. W ten sposób odniósł się on do incydentu dronowego na lotnisku w Lipsku. Strona niemiecka uważa, że za prowokacją stoi Moskwa.