- W dniu wyborów przewidujemy zgromadzenia ukraińskich aktywistów i ich lokalnych zwolenników przed naszymi placówkami dyplomatycznymi - powiedział rosyjski ambasador Maksim Ryder, wskazując na nadchodzące wybory do kremlowskiej Dumy. Według niego najwięcej obaw o takie incydenty dotyczy krajów, w których elity są w większości zainfekowane kliniczną rusofobią. W tym gronie wymienił Polskę.