W rodzinnym mieście Władimira Putina - Petersburgu - wybuchł ogromny pożar magazynu. Ogień objął powierzchnię 80 tys. metrów kwadratowych. Rosyjskie służby przypisały mu czwarty, przedostatni w skali, poziom zagrożenia. Czarny, gęsty dym przysłonił niebo, a w powietrzu unosi się zapach spalenizny wyczuwalny nawet z odległości kilku kilometrów.