Prokuratura Krajowa uważa, że pobyt w Naddniestrzu to blef poszukiwanego Marcina Romanowskiego - pisze w poniedziałek Rzeczpospolita. Jak czytamy, nie ma dowodów na to, że były wiceminister sprawiedliwości przebywa w prorosyjskiej części Mołdawii. Wcześniejsze doniesienia mediów wskazywały, że może on mieszkać w Tyraspolu.