Stłuczka to tylko początek przewinień 35-latka, który w piątek wieczorem jechał autem ulicami Radomia. Po wezwaniu policji okazało się, że mężczyzna jest nietrzeźwy. Dodatkowo wiózł ze sobą równie nietrzeźwego pasażera i ... zwłoki. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają prokuratura i policja.