Kierowanie obiektywu kamery na posesję sąsiada jest naruszeniem, nawet jeśli kamera kamera stosuje tzw. “maskę prywatności” – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy ustawienia dotyczące zaczerniania da się zmienić łatwo czy nie.Wyrok, o którym mowa zapadł 8 września tego roku (sygn. akt. III OSK 649/24). Ta sprawa, jak wiele innych sporów sądowych, zaczęła się od… różnicy zdań między sąsiadami.Pewien pan (nazwijmy go Panem WD) zainstalował sobie dwa maszty z kamerami, co umożliwiło mu monitorowanie nie tylko otoczenia swojego domu, ale też drogi publicznej oraz posesji pewnej pani (nazwijmy ją “Panią MD”). Pani MD zwróciła się do sąsiada z prośbą o przestawienie kamer aby te nie nagrywały jej posesji. O sprawie powiadomiono również policję, ale to nic nie dało. Pani MD wniosła więc skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.UODO: “Proszę przestać nagrywać sąsiada”29 grudnia 2022 r. Prezes UODO wydał decyzję, w której nakazał Panu WD zaprzestanie przetwarzania danych osobowych Pani MD za pomocą monitoringu. Organ udzielił też upomnienia za naruszenie art. 5 RODO w procesie przetwarzania danych osobowych.W toku postępowania ustalono, że system monitoringu został wyposażony w dysk twardy umożliwiający ciągłe nagrywanie i przechowywanie danych osobowych przez 48 godzin. Potwierdzono, że monitoring obejmował także działkę Pani MD. Owszem, kamery stosowały tzw. maskę prywatnośi tzn. zaczerniały fragment cudzej posesji, ale już UODO był zdania, że to bez znaczenia. Zdaniem UODO nie przedstawiono żadnego dowodu na to, że zaczernienie miało chakrater stały. Poza tym wizerunek Pani MD mógł być zarejestrowany w momencie je przebywania na wspólnej drodze dojazdowej do posesji, a zatem osób poddanych monitoringowi na drodze nie poinformowano o przetwarzaniu ich danych.Ponadto teren objęty monitoringiem nie został dostatecznie oznakowany, bowiem z tablic umieszczonych w pięciu miejscach na ogrodzeniu posesji skarżącego oraz na słupkach przy drodze prywatnej zawierających informację, że jego obiekt jest monitorowany, nie wynika jaki jest zakres tego monitoringu, ani kto jest administratorem danych osobowych przetwarzanych za pomocą tego systemu (…) W ocenie Prezesa UODO nie można uznać, aby stosowanie monitoringu wizyjnego, obejmującego przestrzeń publiczną w postaci fragmentu posesji wnioskodawczyni i drogi dojazdowej w celu sprawowania opieki nad rodzicami skarżącego, kontroli ich stanu zdrowia i bezpieczeństwa, było działaniem koniecznym i niezbędnym do osiągnięcia tego celu i że działania te mają nadrzędny charakter wobec prawa do ochrony życia prywatnego wnioskodawczyniPan WD podnosił, że celem stosowania monitoringu było dbanie o bezpieczeństwo rodziców. Jednym z argumentów po jego stronie było rzekome agresywne zachowanie męża Pani MD, które zostało potwierdzone wyrokiem Sądu Rejonowego. Z tego powodu – jego zdaniem – monitorowanie przestrzenii wspólnej było konieczne (do tego wątku wrócimy).WSA: Maska prywatności nie wystarczySąsiad nie odpuścił i decyzja UODO została zaskarżona do WSA w Warszawie. Sąd I instancji oddalił skargę i potwierdził, że UODO bezbłędnie ocenił stan faktyczny. Zdaniem Sądu, w toku przeprowadzonych czynności urzędowych nie naruszono wskazanych przez skarżącego przepisów procedury (tj. art. 7, art. 77 oraz art. 80 k.p.a.). Sąd uznał też, że zebrany materiał oraz podjęte działania wyjaśniające były w pełni wystarczające.WSA również uznał, że….Skarżący nie wykazał, że tzw. “maska prywatności” (zaczernienie fragmentu obrazu kamery) miała charakter stały (nie przedstawił specyfikacji kamer, z której wynikałby ten fakt). Nie została zatem zapewniona ochrona prywatności osób, mogących znaleźć się w zasięgu tego monitoringu (…) Z dokumentów sprawy wynika też, że wizerunek wnioskodawczyni może być zarejestrowany za pomocą ww. systemu monitoringu w momencie przebywania wnioskodawczyni na wspólnej drodze dojazdowej do posesji…I tak w ramach skargi kasacyjnej sprawa trafiła do Naczlnego Sądu Administracyjnego. Skarga byłą o tyle ciekawa, że przywoływała różnego rodzaju przepisy Kodeksu Postępowania Administracyjnego oraz niektóre przepisy RODO np. zdaniem Pana WD bezpodstawnie uznano, że jego działania nie mają charakteru czysto osobistego i domowego. Pan WD twierdził też, że do jego sytuacji miał zastosowanie art. 6 ust. 1 lit. f RODO (tj. uzasadniony interes, gdy przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów administratora lub strony trzeciej), ale WSA popełnił zdaniem skarżącego błąd nie biorąc tego pod uwagę.NSA: “Czynnik subiektywny” to za małoNSA zwrócił uwagę na to, że choć w skardze wskazano rzekomo naruszone przepisy to nie zakwestionowano faktu zainstalowania kamer monitoringu a także przetwarzania danych osobowych Pani MD. Nawet jeśli były jakieś incydenty uzasadniające monitoring części wspólnej, powinien zostać przeprowadzony test proporcjonalności. Innymi słowy o charakterze przetwarzania danych osobowych nie decyduje czynnik subiektywny (zamiar czy odczucia administratora), lecz czynnik obiektywny.Sprawa jest – jak widzicie – nieco bardziej złożona niż może się początkowo wydawać. Nie sprowadza się tylko i wyłącznie do tego, czy stosowanie “maski prywatności” jest wystarczające czy nie. Przejdźmy jednak teraz do tego tytułowego wątku jakim jest właśnie automatyczne zaczernianie obrazu.Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że…Okoliczność owego zaczernienia nie sprawia, że kamery te nie są skierowane na cudzą nieruchomość i że jej “nie widzą”. W ocenie Sądu w sprawie nie ma większego znaczenia jakie konkretnie fragmenty działki wnioskodawczyni podlegają zaczernieniu (tj. czy jest to taras, okna domu, podjazd itp.) i czy ustawienie to jest trwałe czy też chwilowe i w jaki sposób technicznie dochodzi do cyfrowego zaczernienia. Istotny jest tylko i wyłącznie fakt, że zasięg kamer obejmuje nieruchomość wnioskodawczyni, bowiem jest to równoznaczne z tym, że kamery te mogą tę nieruchomość rejestrować, ją “widzą”, a dopiero w wyniku zastosowania ustawienia cyfrowego zaczernienia jest ona dla administratora niewidoczna.Co więcej, zdaniem NSA nie ma znaczenia to, czy można zmienić te ustawienia czy nie. Po prostu samo objęcie cudzej nieruchomości zasięgiem monitoringu stanowi przetwarzanie danych osobowych osób korzystających z tej nieruchomości w rozumieniu art. 4 pkt 2 RODO. Dzieje się tak, bo przeprowadzana jest operacja na wizerunku osób fizycznych polegających na jego utrwalaniu a następnie modyfikacji.Jak żyć? To ma wiedzieć administratorNa koniec wisienka na torcie. Pan WD uznał, że decyzja UODO jest “niewykonalna” bowiem w świetle jej treści skarżący nie wie w jaki sposób ma zaprzestać przetwarzania danych osobowych Pani MD. NSA uznał, że treść zaskarżonej decyzji UODO była jasna i precyzyjna, a ponadto to “rolą skarżącego (decyzję UODO – red.) jest znalezienie faktycznego rozwiązania”.