Matka rosyjskiej laborantki, która zmarła po podejrzeniu kontaktu z dżumą płucną, oskarżyła lekarzy o zaniedbania. - Pozwolili mojej córce umrzeć - stwierdziła w rozmowie z niezależnymi mediami rosyjskimi. Kobieta zaznaczyła, że jest pracownikiem służby zdrowia i według jej wiedzy rozbicie probówki z dżumą jest praktycznie niemożliwe.