Młodym rynek oferuje bezpłatny staż, umowę śmieciową albo wymagania jak dla seniora za pensję juniora. Skoro oferty juniorskie to margines rynku, a bezrobocie wśród młodych jest dwa razy wyższe niż ogólne, to nie dziwmy się, że znowu pakują walizki do Niemiec i Holandii.