Założony zaledwie kilka miesięcy temu chiński startup twierdzi, że jego urządzenie potrafi interpretować odgłosy kotów i psów z dokładnością bliską 95 proc. W ciągu kilku dni firma zebrała ponad 10 tys. zamówień. Problem w tym, że nie pokazała żadnych badań ani testów potwierdzających te deklaracje.