- Adrenalina puszcza dopiero teraz, natomiast w pierwszym momencie panował wielki chaos, ludzie zaczęli się gwałtownie przemieszczać, widziałem poprzewracane stoliki - relacjonował Polsat News świadek tragicznych zdarzeń na Rynku Głównym w Krakowie, gdzie napastnik z rozpędzonego auta strzelał do ludzi. Zginęło pięć osób, kilkanaście jest rannych.