Podejrzany o korupcję, zaufany człowiek prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i były szef jego kancelarii Andrij Jermak, nie zebrał kaucji, którą wyznaczył mu sąd i pozostaje w areszcie. Pieniądze na jego uwolnienie wpłacił m.in. były piłkarz Serhij Rebrow - doniosły w piątek ukraińskie media.