Jest rok 2000. Internet w domu nie jest jeszcze czymś oczywistym, połączenie z siecią poprzedza charakterystyczny koncert modemu, a dłuższa rozmowa online potrafi zakończyć się rachunkiem telefonicznym wywołującym rodzinną awanturę. SMS-y kosztują na tyle dużo, że wiadomości pisze się bez polskich z