Ponad 500 osób nie może wrócić do domów po pożarze, który strawił ponad 100 mieszkań w norweskim Drammen. - Policjanci wezwali nas do natychmiastowej ewakuacji. Mieliśmy kilka minut - opowiada mieszkający tam Polak. Ogień udało się opanować w sobotę po południu po ulewie, dogaszanie potrwa jeszcze wiele godzin.