Jeden z turystów spadł z 80 metrów, drugi z 200. A to nie jedyne niebezpieczne zdarzenia, do jakich w ostatnich dniach doszło w Tatrach. Wraz z postępującą jesienią spadają temperatury powietrza, zmierzch zapada coraz wcześniej i podłoże wilgotnieje coraz bardziej. Dla osób bez odpowiedniego przygotowania i sprzętu takie warunki stanowią śmiertelną pułapkę - podkreśla w komunikacie TOPR.