Przepisy gwarantują dostęp do środków na koncie, ale każdy przewidziany prawem kanał wymaga karty albo smartfona. Kto nie ma żadnego z tych narzędzi, wypada poza system. Przekonał się o tym 82-letni klient Credit Agricole, przez kilka dni odcięty od własnych pieniędzy. Bank nie przewidział planu B.