Protest w Madrycie, zorganizowany w reakcji na katastrofę kolejową, do której doszło w środę w prowincji Toledo, przerodził się w zamieszki. Uczestnicy demonstracji zebrali się przed ministerstwem transportu, aby wyrazić sprzeciw wobec szefa resortu i premiera Pedro Sancheza, obarczanych odpowiedzialnością za tragedię. W wypadku zginęło co najmniej 68 osób.