Eksplozje i wysoki słup dymu pod Kijowem - to efekt zmasowanego ataku Rosjan na Ukrainę. Nie jest jasne, w co trafiły rosyjskie rakiety, ale premier Serhij Korecki napisał o powtarzaniu błędów z lipca. Wówczas Moskwie udało się zniszczyć ukraiński magazyn amunicji.