Na mocy umowy podpisanej z Polskim Komitetem Olimpijskim giełda Zondacrypto dostała prawo do wykorzystywania twarzy, głosu i zdjęć polskich olimpijczyków - wynika z ustaleń WP i TVN24. Nie chodzi tylko o aktywnych sportowców, ale również o tych, którzy zakończyli już kariery. - To dramatyczna i ryzykowna umowa - ocenił jeden z członków zarządu PKOl.