Domagał się też wyższych wpłat na ławki i organy. Rodzina poprosiła więc księdza z innej parafii, ale proboszcz nie dopuścił go do odprawienia mszy. Miał też pretensje, że usługi pogrzebowe zlecili innej firmie niż tej poleconej przez niego. Mszę odprawił bez słowa o zmarłej. Sprawa trafiła do kurii