Kolumbijska armia zabiła na wschodzie kraju Hernando Forero Mosquerę, dowódcę rebeliantów wywodzących się z byłej organizacji Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC). Śmierć Rosjanina została opisana przez tamtejsze media jako sukces zaprzysiężonego w piątek prezydenta.