- Wyje syrena, bo mamy alert. Wyje syrena, bo mamy do czynienia z sytuacją kryzysową, której nie da się zidentyfikować w czasie rzeczywistym - powiedział Krzysztof Gawkowski. Wicepremier został zapytany przez Marcina Fijołka, czy jest szansa, aby ludzie byli ostrzegani przed zagrożeniem w inny sposób. Wcześniej w związku z atakami Rosji na Ukrainę syreny zawyły m.in. w Lublinie.