Steward z linii American Airlines zaginął w kolumbijskim Medellin. Mężczyzna przyleciał tam z Miami ze znajomymi. Zarówno oni, jak i współpracownicy zgłosili zaginięcie, o sytuacji poinformowano także ambasadę USA. Jedna z przyjaciółek 32-latka twierdzi, że trafił on do szpitala ze względu na stan psychiczny.