- Nie ma mojej zgody na to, żebym na poziomie centralnym walczył o silną prawicę, która będzie naprawiała Polskę, a z drugiej strony jest tolerowanie układów lokalnych - powiedział Janusz Kowalski. Poseł, który w czwartek odszedł z PiS, nie szczędził słów krytykiem pod adresem działaczy partii i zaznaczył, że to tolerancja centrali dla ich działań stała za jego odejściem.