Pan Ignacy został skazany na 15 lat za zabójstwo żony. Dziś mężczyzna ma 77 lat i po odbyciu kary zapowiada walkę o odzyskanie dobrego imienia. - Nie zabiłem żony. Słowo honoru - zapewnia. Nigdy nie przyznał się do winy, a dowody, na których oparł się sąd, miejscami wydają się kontrowersyjne. Materiał Interwencji.