Prokuratura Rejonowa w Sanoku wyjaśnia okoliczności śmierci kobiety, która miała zostać zaatakowana przez niedźwiedzia. Z relacji śledczych wynika, że 58-latka zdążyła zadzwonić do swojego syna, z którym wybrała się do lasu. Eksperci wskazują, że do ataku drapieżnika mogły przyczynić się warunki pogodowe.