Kto by pomyślał, co mogło się stać? Pastuch był ukryty w zaroślach przy terenie pobliskiego hotelu. Wpadł w niego pies i porażone zostały 2 osoby go ratujące. Pies nie przeżył, a Janusz nie wie, jak to możliwe, że podłączył 230V, zamiast 12V.