A to dopiero początek, i idzie w kierunku cyfrowego dowodu. Oczywiście dla dobra dzieci, a jakże. Jak dotąd 77% Australijczyków dało się na to nabrać. Jeśli to przejdzie to będzie przykład dla reszty zamordystów, z UE na czele. Zupełnie jak za czasów COVIDa.