Czy w czasie II wojny światowej istnieli dobrzy Niemcy? Czy byli tacy, którzy sprzeciwiali się Adolfowi Hitlerowi? Którzy nim gardzili, bali się go, ale jednocześnie czuli wstyd, głęboki, wewnętrzny wstyd za zbrodnie popełniane przez własny naród? Czy istniało coś takiego jak niemieckie sumienie?